Ten Akt dzielę na dwie części, bo jeszcze go nie skończyłam, a chciałam wstawić chociaż fragment. Tak więc tym razem będą tylko dwie sceny (nie martwcie się, druga jest...dość długa)
Zapraszam do czytania!
Aksune~
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
Tekst nie ma na celu urażenia kogokolwiek.
Akt II część 1.
Scena 1.
Basia, Koniomordy, Erwin, Hanji, Mikasa, Eren, Armin, Mrs. Ziemniak, tutejszy plebs, tytani
(Podczas ekspedycji Zwiadowców...)
Basia: Znowu to samo (ląduje i wyciera krew z mieczy)
Erwin i Hanji: (patrzą dziwnie na Basię)
Tytan: (pada martwy na ziemię)
Mikasa: (ląduje koło niego) Gdzie Eren?
Armin: Tam (wskazuje na Ofiarę [moją i Zuzy] Losu [...])
Koniomordy: Przestań się ślinić do tego wozu z zapasami!
Mrs. Ziemniak: (ignoruje Jean'a i dalej się ślini)
Tutejszy plebs: (lata wokół tytana, usiłując go zabić)
Tytan: (zjada darmowy plebs)
(z lasu słychać wrzask)
Wszyscy: (zwracają głowy w stronę lasu)
Scena 2.
Ada, Zuzia, tytan, Basia, Erwin, Hanji, Mikasa, Armin, Eren
Tytan: (próbuje oderwać szamocącą się Adę od skały)
Ada: Ja nie chcę żyć! Ja chcę przeżyć! (kurczowo trzyma się skały)
Zuzia: (chowa się za drzewem i rzuca kamieniami w tytana) Puszczaj ją, uśmiechnięta mordo!
Zwiadowcy: (wjeżdżają na polanę przy jeziorze)
Ada: Co tak stoicie?! Pomocy! (kopie tytana)
Tytan: Grar! (mocniej ściska nogę Ady i osłania się ramieniem przed kamieniami Zuzi)
Basia: Co to za jedne?
Erwin: Nie wiem (wzrusza ramionami)
Hanji: Pomóc im?
Basia: (przewraca oczami i zabija tytana)
Ada: Ła! (upada na skały i cicho syczy z bólu) Dzięki... Chyba.
Zuzia: (wychodzi zza drzewa i pomaga Adzie wstać)
Ada: (podnosi swoje szanowne cztery litery i otrzepuje się) Gdzie my jesteśmy? Kim jesteście?
Zuzia: (szeptem do Ady) Lepszym pytaniem byłoby na przykład: "Dlaczego ten tytan jest na wolności?"
Mikasa: Kim WY jesteście? (zasłania Erena i patrzy krzywo na Adę i Zuzię)
Zuzia: Że my?
Basia: Że wy.
Ada: Nie ignorujcie mojego pytania..! (dalej szlachetnie ocieka i kapie)
Zuzia: My... Eee... Jesteśmy wysłanniczkami z innego świata! Tak, dokładnie! Wysyła nas nasz pan!
Erwin: Kim on jest? (marszczy brwi)
Ada: Ej...
Zuzia: Zadajesz za dużo pytań... (wzdycha) On jest... (szybko wymyśla kłamstwo) Prezydentem Polski! Nazywa się Andrzej Duda!
Basia: (robi minę z serii 'Że co ku*wa?') Że co ku*wa?
Ada: Ej.
Hanji: To jakiś wasz przywódca, tak?
Zuzia: (przytakuje) Tak. Tylko coś słabo mu idzie. Musimy go zmienić.
Erwin: Zmienić?
Ada: Ej!
Zwiadowcy i Zuzia: ?
Ada: (spokojnym tonem) Przepraszam, że przerywam waszą fascynującą konwersację...
Basia: Prawda, przerywasz.
Ada: (piorunuje go wzrokiem) ...ale muszę spytać. (już nie tak spokojnym tonem) Gdzie my do chole*y jesteśmy?! (kicha jak kotek)
Eren: Aww! ^^
Ada: (posyła mu mordercze spojrzenie i przeczesuje włosy palcami) Zaszyj się gdzieś i zdechnij... (uśmiecha się przymilnie)
Armin: (odgarnia włosy za ucho) Jesteśmy poza terenem murów, na ekspedycji.
Zuzia i Ada: WTF?! 0.0
Ada: (pstryka palcami) Uczyliśmy się o tym na historii. Pamiętasz? W pierwszej klasie.
(*kartkuje scenariusz* Zwiadowcy, teraz wasza kolej na 'WTF')
Zwiadowcy: WTF? 0.0
Basia: Najpierw jakieś zmiany przywódców, teraz to...
(Wszystko opada, co nie? (͡ ° ͜ʖ ͡ °))
Ada: Szkoła. (macha lekceważąco ręką) Nie martwcie się, nikt tego nie ogarnia. My też nie. (znów kicha jak kotek)
Zwiadowcy (minus Basia): Aww! ^^
Ada: (rzuca się na nich)
Zuzia: (trzyma ją) Spokojnie! Wypatroszysz ich później!
Ada: Ja nie chcę żyć! Ja chcę przeżyć! (kurczowo trzyma się skały)
Zuzia: (chowa się za drzewem i rzuca kamieniami w tytana) Puszczaj ją, uśmiechnięta mordo!
Zwiadowcy: (wjeżdżają na polanę przy jeziorze)
Ada: Co tak stoicie?! Pomocy! (kopie tytana)
Tytan: Grar! (mocniej ściska nogę Ady i osłania się ramieniem przed kamieniami Zuzi)
Basia: Co to za jedne?
Erwin: Nie wiem (wzrusza ramionami)
Hanji: Pomóc im?
Basia: (przewraca oczami i zabija tytana)
Ada: Ła! (upada na skały i cicho syczy z bólu) Dzięki... Chyba.
Zuzia: (wychodzi zza drzewa i pomaga Adzie wstać)
Ada: (podnosi swoje szanowne cztery litery i otrzepuje się) Gdzie my jesteśmy? Kim jesteście?
Zuzia: (szeptem do Ady) Lepszym pytaniem byłoby na przykład: "Dlaczego ten tytan jest na wolności?"
Mikasa: Kim WY jesteście? (zasłania Erena i patrzy krzywo na Adę i Zuzię)
Zuzia: Że my?
Basia: Że wy.
Ada: Nie ignorujcie mojego pytania..! (dalej szlachetnie ocieka i kapie)
Zuzia: My... Eee... Jesteśmy wysłanniczkami z innego świata! Tak, dokładnie! Wysyła nas nasz pan!
Erwin: Kim on jest? (marszczy brwi)
Ada: Ej...
Zuzia: Zadajesz za dużo pytań... (wzdycha) On jest... (szybko wymyśla kłamstwo) Prezydentem Polski! Nazywa się Andrzej Duda!
Basia: (robi minę z serii 'Że co ku*wa?') Że co ku*wa?
Ada: Ej.
Hanji: To jakiś wasz przywódca, tak?
Zuzia: (przytakuje) Tak. Tylko coś słabo mu idzie. Musimy go zmienić.
Erwin: Zmienić?
Ada: Ej!
Zwiadowcy i Zuzia: ?
Ada: (spokojnym tonem) Przepraszam, że przerywam waszą fascynującą konwersację...
Basia: Prawda, przerywasz.
Ada: (piorunuje go wzrokiem) ...ale muszę spytać. (już nie tak spokojnym tonem) Gdzie my do chole*y jesteśmy?! (kicha jak kotek)
Eren: Aww! ^^
Ada: (posyła mu mordercze spojrzenie i przeczesuje włosy palcami) Zaszyj się gdzieś i zdechnij... (uśmiecha się przymilnie)
Armin: (odgarnia włosy za ucho) Jesteśmy poza terenem murów, na ekspedycji.
Zuzia i Ada: WTF?! 0.0
Ada: (pstryka palcami) Uczyliśmy się o tym na historii. Pamiętasz? W pierwszej klasie.
(*kartkuje scenariusz* Zwiadowcy, teraz wasza kolej na 'WTF')
Zwiadowcy: WTF? 0.0
Basia: Najpierw jakieś zmiany przywódców, teraz to...
(Wszystko opada, co nie? (͡ ° ͜ʖ ͡ °))
Ada: Szkoła. (macha lekceważąco ręką) Nie martwcie się, nikt tego nie ogarnia. My też nie. (znów kicha jak kotek)
Zwiadowcy (minus Basia): Aww! ^^
Ada: (rzuca się na nich)
Zuzia: (trzyma ją) Spokojnie! Wypatroszysz ich później!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz