[EDIT 23.12.2016] To LEMON! Ale jego początek i koniec są oznaczone, więc jeśli nie chcecie go czytać, to po prostu przewińcie do [KONIEC LEMONA].
Wykaz skrótów:
[M/n] – męskie imię
[h/l] – długość włosów
[h/c] – kolor włosów
[e/c] – kolor oczu
To
taki mój mały eksperyment, a jednocześnie rocznicowy szot (ta kategoria
wygrała) ^^' Swoją drogą - czemu prawie nikt nie głosował? ;_; Dobra,
mniejsza! Mam nadzieję, że się Wam spodoba! A! jeszcze jedno! Dziewczyny też mogą to czytać :)
Wystarczy wstawić tam swoje męskie OC (ja, jako zboczeniec pierwszej
wody nie raz czytałam takie rzeczy, więc mam już kilka tego typu postaci
przerobionych XD ;-;). Poza tym mocno mi się wydaje, że to jeden z
pierwszych polskich xMale!Readerów, więc czuję się z siebie dumna! xd
PS.
Jeśli nie znasz jeszcze serii "Starfighter", a lubisz yaoi, to
serdecznie ci ją polecam! (Wydaje mi się, że najlepiej jest zacząć od
komiksu, bo to pierwowzór, a dopiero później przejść do gry XD)
Aksune~
Aksune~
[Kolor]włosy chłopak
niepewnie wyszedł ze statku i zarzucił torbę na ramię. Zaczyna się. Jego pierwszy
dzień w Aliantach. Westchnął i ruszył w stronę Keplera 2, miejsca, na którym
miał poznać swojego Nawigatora i odebrać dane dotyczące misji. System podtrzymywania
życia w oryginalnym Keplerze został uszkodzony do tego stopnia, że maszyna
musiała zostać wycofana z użytku. Niestety Wojownik nie wiedział jak to
się stało – tego typu informacje nie były udostępniane nowym rekrutom,
takim jak on.
Gdy już przepchnął się przez tłum nastolatków w czarnych
kurtkach, wszedł do środka pojazdu, rozglądając się po białym korytarzu. Z
każdym jego krokiem trzymany przez niego pakunek podskakiwał mu na plecach,
dodając otuchy. [M/n] wyciągnął z kieszeni kartkę z numerem jego pokoju i pseudonimem
partnera.
– Selene… - wymruczał [długość włosów]włosy, zatrzymując się
przed drzwiami oznaczonymi „09”. Gdy wszedł do pomieszczenia, jego wzrok
spoczął na kredowobiałej, na wpół rozpakowanej torbie, leżącej na jednym z łóżek.
Zza drzwi prowadzących do niewielkiej łazienki dobiegał szum wody. „To pewnie ten
cały Selene” – stwierdził chłopak i usiadł na wolnym materacu.
Pokój, w którym od teraz miał mieszkać, nie był luksusowy,
ale nie był też urządzony w sposób spartański. Pod ścianą stały dwa
jednoosobowe łóżka, obok nich było wejście do toalety. Na prawo od drzwi
wejściowych spostrzegł kilka szafek na ubrania i rzeczy prywatne oraz biurko,
na którym znajdował się komputer, najpewniej należący do Nawigatora.
Cichy syk otwieranych drzwi wybudził [M/n] z rozmyślań.
Następny widok zaparł mu dech w piersiach – przed nim stał opalony,
trochę starszy od niego chłopak z jasnobrązowymi oczami, długimi do szczęki
biało-czarnymi włosami i ręcznikiem przewiązanym na biodrach.
– Ty musisz być moim nowym Wojownikiem. – Zakłopotanie w
głosie nastolatka było bardzo wyraźne. Jego policzki ozdobił krwisty rumieniec.
– Jestem Selene. A ty?
– [Pseudonim] – odparł [kolor]oki, spuszczając wzrok. Selene
zaczerwienił się jeszcze bardziej.
– Daj mi chwilę. Tylko się ubiorę. – Porwał ze swojej torby biały
kombinezon, po czym szybko wrócił do łazienki.
❤❤❤
Po dość niezręcznym pierwszym spotkaniu [M/n] czuł się przez
jakiś czas onieśmielony swoim nowym partnerem, ale po kilku sesjach
treningowych całe to spięcie zaczęło zanikać. Pewnego dnia, gdy dwójka
wyszła z kapsuły po kolejnej symulacji walki, Selene zapytał:
– Może poszlibyśmy coś zjeść? Chciałbym cię lepiej poznać. W
końcu mamy razem walczyć. – Nawigator uśmiechnął się lekko. – Na wojnie lepiej
się dogadywać ze swoimi sojusznikami.
– Jasne, czemu nie – odparł [kolor]oki, wzruszając ramionami
i odwzajemniając uśmiech, po czym ruszając za kierującym się w stronę
stołówki brązowookim chłopakiem.
Gdy szli, [M/n] dyskretnie obserwował Selene’a. Sposób, w
jaki chodził, jego ciało, które opinał ciasny, biały kombinezon, ciepłe oczy,
przypominające mleczną czekoladę… „Stop!” – [kolor]włosy potrząsnął lekko
głową, przygryzając wargę. Zarumienił się, orientując, że Nawigator przygląda
mu się z zainteresowaniem.
– Wszystko ok?
– Tak! Wszystko w porządku. – Jego rumieniec powiększył się,
kiedy idący obok niego nastolatek przekrzywił uroczo głowę i uśmiechnął się.
„Muszę się uspokoić.” – pomyślał, próbując opanować szybkie bicie swojego
serca.
❤❤❤
Krew rozbryzgana na popękanej
szybie sąsiedniego statku. Martwe ciała Wojowników i Nawigatorów, unoszące się
w przestrzeni kosmicznej. Szczątki Keplera 2, zniszczonego przez pocisk z dział
przeciwnika. Przerażenie i pustka. I martwy Selene na siedzeniu za nim…
[M/n] zerwał się ze swojego łóżka, odgarniając włosy z pokrytego
potem czoła. Znowu ten sam koszmar. Trzeci raz pod rząd. „Mam
nadzieję, że go nie obudziłem...” – Wojownik opadł z powrotem na materac,
a deski go podtrzymujące jęknęły w proteście.
– Czemu nie śpisz? – powiedział Nawigator lekko
zachrypniętym głosem.
– Ja… To tylko koszmar. Nic wielkiego – odparł niepewnie [d/w]włosy.
– Nie wierzę ci.
– To nic wielkiego – odwarknął głośniej [M/n]. Po chwili
milczenia Selene przesunął się na bok i uniósł kołdrę.
– Chodź tu.
[Kolor]oki spojrzał na niego z szokiem wymalowanym na
twarzy. Poczuł, że znowu się rumieni. Przeklął w myślach i wbił spojrzenie w
podłogę.
– Przeniosłem się, bo mój poprzedni Wojownik nie chciał ze
mną rozmawiać i mnie ignorował. Nie chcę, żeby ta sytuacja się powtórzyła,
więc chodź tu i mi wszystko opowiedz – zaczął brązowooki. – W końcu
zaufanie to podstawa – dodał ciszej, ale drugi chłopak i tak to usłyszał. Niepewnie
wstał i podszedł do swojego partnera, kładąc się obok niego. Poczuł, że
ten okrywa go kołdrą i obejmuje. Z szybciej bijącym sercem [M/n] wtulił
się w jego klatkę piersiową. Czuł się… dziwnie.
– Pamiętasz ostatnią misję? – wyszeptał Wojownik. Gdy
Nawigator skinął głową, kontynuował. – Ten statek obok nas, „Zeus”… Jego załoga
nie żyła, zostali skazani na wieczne dryfowanie w kosmosie… Boję się
Selene. Boję się, że kiedyś skończymy tak samo.
– Za dużo się martwisz. Przeżyliśmy i wygraliśmy. Tylko to
się teraz liczy.
– Pewnie masz rację – odburknął [kolor]włosy.
Leżeli tak przez jakiś czas, wtuleni w siebie, wsłuchani w
swoje spokojne oddechy. Niedługo później zasnęli, ukołysani tą dziwną muzyką.
❤❤❤
[M/n] obudził się w ramionach swojego Nawigatora. Selene
obejmował Wojownika, wtulając twarz w jego [d/w], [kolor] włosy. Ich nogi
przypominały wielki supeł. Gdy [M/n] uświadomił sobie, z kim jest
w łóżku, krzyknął i odsunął się gwałtownie, ciągnąc za sobą partnera. Obaj
spadli z materaca z hukiem. Długowłosy mruknął coś i, lekko
zamroczony po gwałtownym przebudzeniu, podniósł się z obolałego chłopaka.
Zawisł nad nim i spojrzał na niego zaskoczony.
– [M/n]? – Oczy nastolatka gwałtownie się otworzyły, a serce
znowu przyśpieszyło. Twarz [kolor]okiego przybrała buraczkowy kolor, z resztą
drugi nie wyglądał lepiej.
Zauroczony Wojownik patrzył jak zahipnotyzowany w
jasnobrązowe oczy Selene’a, czując przyjemne ciepło w klatce piersiowej. Powoli
uniósł ręce i wplótł je w dwukolorowe włosy Nawigatora, który nie ruszał
się, zaskoczony. Przyciągnął jego twarz do siebie i delikatnie pocałował. W
brzuchu obu chłopaków poderwały się do lotu stada motyli, a w głowach
wybuchły im fajerwerki. Przez chwilę leniwie się całowali, a gdy oderwali się
od siebie, mieli oczy okrągłe jak spodki.
– Wow… - wyszeptał [M/n], po czym jeszcze raz krótko
pocałował Nawigatora. – Selene… Chyba cię lubię. Tak… Lubię-lubię.
–Ja chyba ciebie też.
❤❤❤
Minął miesiąc. Para świeżo upieczonych kochanków miała dla
siebie coraz mniej czasu, ale starała się go nadrabiać jak tylko się dało
– najczęściej w nocy. Na przykład takiej jak ta.
[POCZĄTEK LEMONA]
Pocałunki nastolatków stawały się coraz bardziej
desperackie. [M/n] na ślepo rozpiął kombinezon Selene’a, po czym oderwał się od
niego, by rozpiąć swój. Szybko pozbyli się niepotrzebnych ubrań, zostając z
samej bieliźnie. Brązowooki pochylił się nad szyją [kolor]okiego, składając na
niej pocałunki i znacząc na niej ścieżki językiem. Wsłuchał się w ciche jęki
Wojownika, pocierając palcami czubki jego wrażliwych na dotyk sutków.
[M/n] wplótł palce we włosy Nawigatora, czując ciepło
kumulujące się w kroczu. Ocierał się o partnera, gdy ten zostawiał mu
malinki na brzuchu i podbrzuszu. Selene ściągnął z niego bokserki,
uwalniając jego członka. Z ust [kolor]okiego wyrwał się cichy jęk, gdy poczuł
na tym najwrażliwszym narządzie język kochanka. Selene najpierw
zwilżył ustami jego czubek, po czym zaczął stopniowo brać go do ust.
Przytrzymywał przy tym biodra [M/n], bo te nieustannie podrygiwały z
przyjemności.
Po kilku minutach pieszczot [kolor]włosy czuł, że zaraz
dojdzie. Mocno zacisnął palce na włosach Nawigatora, tryskając spermą w jego
usta. Usłyszał odgłos przełykania, a jego twarz zrobiła się czerwona.
– N-nie musiałeś tego robić… - wyjęczał, gdy Selene wsunął w
niego nawilżony oliwką palec.
– Ale chciałem – odparł brązowooki, dokładnie rozciągając
kochanka.
– Wystarczy. Już możesz. – Po kilku chwilach [M/n] odsunął
się nieco od Nawigatora, odwracając się tyłem do niego. Stanął na
czworakach, czekając niecierpliwie, aż Selene w niego wejdzie. Jęknął, czując
go w sobie.
Kochali się długo i powoli. Pomimo popędzania Wojownika,
Nawigator nie miał najmniejszego zamiaru przyśpieszać. Poruszał się w nim
powoli, miarowo, co jakiś czas całując jego kark i plecy. Obaj chcieli się
nacieszyć tym momentem. Doszli razem, tłumiąc jęki, by nikt ich nie usłyszał.
Później opadli na łóżko, wtuleni w siebie.
[KONIEC LEMONA]
– Następnym razem ja będę seme – burknął cicho [M/n].
– Oczywiście. – Selen uśmiechnął się lekko, obsypując
delikatnymi pocałunkami szyję odwróconego do niego plecami Wojownika. [M/n]
westchnął i wtulił się w nagi tors partnera. Zaśmiał się cicho, gdy Nawigator
potarł nosem wrażliwą skórę za jego uchem. Powoli się odwrócił i pocałował
brązowookiego.
– Kocham cię – Selene wyszeptał mu do ucha.
– Ja ciebie też. – [Kolor]włosy zasnął, zmęczony ich nocnymi
igraszkami. Łaskotał obojczyk kochanka swoim oddechem. Wciąż przytomny
nastolatek uśmiechnął się ciepło i, całując ukochanego w czubek głowy, wtulił
nos w jego włosy, tak jak miesiąc temu, gdy pierwszy raz spali w jednym
łóżku. –Tworzymy naprawdę świetny zespół, [M/n]. Naprawdę świetny…

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz